Zaglądamy przez dziurkę od klucza do mojej kuchni... Co piekę, gotuję i co mi smakuje... Jest zwykle też kawka i herbat bez liku w tym małym kramiku.
Blog > Komentarze do wpisu

Pierniczki I

 To sa pierniczki, które muszą troszeczkę dojrzeć. Powinny poleżeć chociaż noc. Nasze leżały koło 20 godzin. Robiłam je z 1 kg mąki (podzieliłam więc wszystkie składniki na pół). Wyszły: nie za twarde, ale jednak i nie miękkie, kruche, nie za słodkie ale z odpowiednim aromatem, i wcale się nie natrudziłam nad zrobieniem ciasta. Nie było też trudno ich rozwałkować i wykraiwać. Podsumowując - pychotka. POLECAM!!!  

No ale to może dlatego, że zarówno przy robieniu ciasta, jak i potem wykraiwaniu, miałam pomoc :)

Składniki:
- 2 kg mąki
- 50 dag miodu (może być pół na pół ze sztucznym)
- 50 dag cukru
- 10 jaj
- 50 dag margaryny
- 5 dag kakao
- 2 opakowania przyprawy korzennej do pierników
- ewentualnie mleko
- proszek do pieczenia
- tłuszcz do formy

Przepis Komentarz
Miód oraz margaryną rozpuścić i ostudzić. Po rozpuszczeniu miodu i margaryny (razem w jednym garczku) wystawiłam je na balkon na około godzinę i wystygło (ale na dworze było ciepło).
Jaja utrzeć z cukrem i dodać do masy miodowej.

Thermomix:
Jaja ucieramy z cukrem - 2 min., poz. 4, T=50oC, motylek.

Wsy­pać kakao, przyprawę korzenną i proszek do pieczenia. Na 1kg mąki użyliśmy 3 łyżeczki proszku do pieczenia (raczej płaskie) i 3.5 łyżek kakao (tym razem czubate). Można mniej kakao użyć spokojnie - około 3 łyżek. Przyprawę korzenną - cały Kamis i pół Dr. Oetkera (bo tyle zostało z pierniczków III). W wyrobie dużo bardziej było czuć kakao niż przyprawe piernikową - według nas lepiej dodać więcej przyprawy a ująć kakao (szczególnie, że przyprawa np. Kamisa jest też z kakao).
Dodać mą­kę, a jeśli masa będzie zbyt gęsta - mleko, i wszystko dokładnie wy­robić. Ciasto wyszło zbyt luźne - jak śmietana, a powinno być takie, żeby dało się z niego zrobić kulę, więc dodałam jeszcze trochę mąki.
Pozostawić ciasto do następ­nego dnia w lodówce, rozwałkować i   wykrawać   pierniczki.  
Ułożyć w formie, wstawić do piekarnika
i piec w temperaturze 160-180°C.
U nas 12 minut w temperaturze 150oC i wyszły idealne, ale jak już mówiłam wcześniej, to sprawa indywidualna piekarnika (nasz zawyża temperaturę w piekarniku w stosunku do ustawienia termostatu o 20 - 30oC).

Przepis z biblioteczki poradnika domowego "Wypieki i potrawy z miodem" / B.Pilarek.

niedziela, 29 listopada 2009, ewerner
Wszystkie zdjęcia, filmy i teksty objęte są prawem autorskim. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie tych materiałów w całości lub po części bez mojej zgody jest zabronione, co stanowi naruszenie praw autorskich. Podstawa prawna Dz.U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz.U. 94 nr 43 poz. 170.
Aktualne wyzwania: Wyzwania zakończone: Kuchnia Świąteczna 2009

Lubię czytać